'' Deus Ex Machina. Człowiek, który zniknął '' Kornela Mikołajczyka, a więc refleksja nad przyszłością.

 Cześć 🤓 Jak u was zaczął się pierwszy dzień września 🧟‍♂️? W całym kraju taka sama pogoda, takie samo nastawienie 🤢? Ja jeszcze mam chwilę wolnego, ale mimo to trzymam kciuki, żebyśmy wszyscy jakoś ten ciężki okres przetrwali 😷


Dzisiaj mam dla was pierwszą recenzję we wrześniu. Za egzemplarz i możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Gmork 🤩🥳


Ponura wizja przyszłości w debiucie Kornela Mikołajczyka. 

Kornel Mikołajczyk w swoim debiucie prezentuje nam rozwinięty, nowoczesny świat 👽👾. Nowoczesną Europę, która już niestety nie jest niepodległa. Jednak czy nowoczesna technologia daje nam wszystko ? Czy świat rządzony przez korporacje z dalekiego wschodu to jest to czego oczekujemy od przyszłości? Taką wizję właśnie roztacza przed nami autor. W '' Deus Ex Machina '' poznajemy świat, w którym życie jednostki nie jest niczym ważnym dla nowoczesnych imperatorów. Prawa człowieka ? Prawa jednostki ? Nie istnieją w świecie bogaczy. O ile dziś są łamane na różne sposoby na całym świecie o tyle w przyszłości już nikt ich nie bierze pod uwagę. Możliwości rozwoju ? Zapewne tak, ale kto chciałby żyć w świecie, gdzie moralność nie istnieje, a panuje nad nami korporacja z Azji 👹? Na te inne pytania znajdziecie odpowiedź w opisywanej przeze mnie książce. 

Starcie gatunków w jednej książce. 
Akcja książki toczy się w nowoczesnym świecie, a Europa, to jedna metropolia- Gigalopolis. Tam znajdują się największe miasta. Razem z Valterem Figo wyruszamy, aby rozwiązać zagadkę zaginięć w nowoczesnym świecie. Świecie, który bardziej przypomina nam obecne Chiny niż inny kraj. Zachwyt nowoczesnością i  możliwościami przerywa nam duszny zapach Cyberpunkowej rzeczywistości połączonej z kryminałem i klasycznym wręcz Sci-fi. Warto zatem zwrócić uwagę na debiut Kornela Mikołajczyka również pod względem  mnogości gatunków literackich.


Recenzja. 

Debiut Kornela Mikołajczyka, czyli '' Deus Ex Machina. Człowiek, który zniknął '' miał swoją premierę 
3 sierpnia tego roku i ukazał się nakładem wydawnictwa Gmork.
'' Chińsko- wietnamsko-tajskie macki rozciągały się daleko i przejęły we władanie znaczny kawałek angielskiej ziemi. Teraz małe Chiny były czymś znacznie więcej: krainą niekończących się banerów z krzaczkami pisma hanzi, od których programy translatorskie w kontakcie dostawały oczopląsu ''. Autor zabiera nas w przyszłość, a dokładnie w XXII wiek. Świat został objęty władzą gigantycznych korporacji z dalekiego wschodu, nie ma już oddzielnych państw. Po dawnej Europie zostało tylko jedna metropolia - Gigalopolis. Mimo wszechobecnego gigantycznego wręcz rozwoju technologii, teleportów przez które podróżują ludzie, całkowicie innego świata, który znamy dochodzi do 50 zaginięć w tajemniczych okolicznościach. Potrzebny jest ktoś, kto rozwikła zagadki, a ponadto wypełni zlecenia ludzi na wysokich stanowiskach w korporacji. Wybór pada na Valtera Fingo 🕵️🕵️ ( współczesnego Sherlocka Holmsa, śledczego osobliwości). wraz ze swoją hologramową asystentką i cybernetycznym kotołakiem 😾😾 ( któremu nie brakuje ironii i inteligencji podobnej do ludzkiej) wyrusza on, aby rozwikłać zagadki i wypełnić zlecenia. Gdy jednak znajduje osobę, której szukał wszystko się komplikuje. Pojawiają się nowe, tajemnicze postacie. Czy mogę polecić książkę ? Jak najbardziej tak. Czy do niej wrócę ? Oczywiście, że tak. Podobają mi się w książce dogłębne opisy akcji i pojawiająca się Ironia. Niestety, akcja zawiera tyle elementów, że często trudno je zapamiętać.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Podróż przez najmroczniejsze szlaki ludzkiej świadomości, czyli '' Sfora '' Przemysława Piotrowskiego i kilka czytelniczych smaczków

Zapowiedzi literackie na wrzesień.